Pierwszy odcinek trzeciego sezonu musiał być czymś wielkim jak samo kino, czymś bogatym i kolorowym jak paw biegający po Łazienkach Królewskich. Zdecydowałyśmy się zatem opowiedzieć o wszech musicalu, w którym zamknięte są cała (przeszła i przyszła) historia Hollywood, wszelkie dziecięce marzenia i dorosłe lęki. Z okazji musicalowego wzmożenia, jakie pod koniec 2024 rokuwznieciła na świecie premiera „Wicked”, wracamy do „Czarnoksiężnika z Oz” – filmu, który pokolorował świat, dał nam najpiękniejszą filmową balladę o wypatrywaniu tego, co po drugiej stronie tęczy i po dziś dzień ma moc wywoływania obezwładniającego zachwytu. Same Wielkie Słowa, ale jeśli któryś musical zasługuje na mówienie o nim z patosem, to jest ten pokazowy projekt MGM-u – studia, w którym wszystko było większe niż życie.Podcast prowadzą: Patrycja Mucha i Katarzyna Czajka-KominiarczukMontaż: Natalia Kaniak
--------
1:09:08
Śnieżne sny
Czternasty (i ostatni, uf!) odcinek drugiego sezonu spełnia jedyną niezmywalną tradycję podcastu: w grudniu musi ukazać się opowieść o świątecznym musicalu!
W tym roku wybrałyśmy dla Was taki, który otula czerwonym pluszem, zachwyca rozmachem i koi niskim głosem Binga Crosby’ego. „Białe Boże Narodzenie” zabierze Was na wycieczkę do wyjątkowo pojemnej stodoły, w której wybrzmi nie tylko marzenie o śnieżnych świętach, ale też niezdarność międzyludzkich relacji, sporo slapstickowego humoru i rozkoszne utwory Irvinga Berlina, być może najważniejszego pieśniarza
Ameryki XX wieku. Ale, ale, oprócz świątecznej atmosfery zapewnimy Wam jak zwykle trochę opowieści o klasycznym Hollywood, zachwytów nad bombastycznością tej przyjemnej ramotki i refleksji nad powojennymi Stanami Zjednoczonymi.
Montaż: Natalia Kaniak
--------
57:38
Na wschód, ku miłości!
Trzynasty odcinek drugiego sezonu rozgrzeje Was w tym potwornie chłodnym listopadzie. Zmienimy
wszak kierunek podróży i wybierzemy się na wschód, porzucając po drodze klasyczne musicalowe
konwencje i zachodnie definicje gatunku, by przywitać się z bollywoodzką wizją, w której muzyka
organicznie splata się ze sztuką. A będzie to historia, prosta, piękna i godna: o tym jak on kocha ją,
ona kocha jego, ale na przeszkodzie stoją okoliczności. Szanowne Osoby Kochające Musicale, dziś
rozmawiamy o „Żonie dla zuchwałych”, najntisowym klasyku z Indii, któremu trudno się oprzeć – nie
tylko dlatego, że na ekranie mamy nieprzyzwoicie przystojnych ludzi, Shah Rukh Khana i Kajol. To po
prostu opowieść trafiająca wprost do serca, przy której nie sposób nie tupać nóżką. Ale Kasiu i
Patrycjo, czy ten film to w ogóle musical? – zapytacie. I słusznie, bo my też zadajemy sobie to pytanie.
--------
54:04
Za-śpiewać rewolucję
Dwunasty odcinek drugiego sezonu (po zbyt długim czasie zbliżamy się to jego końca!) na sztandarach niesie czerwień i czerń oraz obietnicę wymęczonego musicalowego doświadczenia.
Uderzając w patos – niesie go też (mierna) siła studentów-rewolucjonistów, którzy swój bunt wyrażają przez piosenki. Nie oni jedyni: towarzyszą i żą-walżą (w tej roli Hugh Jackman) oraz żaver (czyli niesławny Russel Crowe). Tak jest, Szanowne Osoby Musicalujące – dziś rozmawiamy o filmowych „Nędznikach”, którzy wyszli spod ręki największego nudziarza kina ostatnich lat.
Szkoda nam bardzo, że to film nieudany – bo sam musical jest zacny i tylko przykro, że materiał trafił na Toma Hoopera jako reżysera. Nie ma jednak tego złego – dzięki temu mam wszak gorący temat do odwiecznej dyskusji pod tytułem: „Co nie jest dobrym musicalem (a może wydawać się, że jest)?”.
Zapraszamy do posłuchania gorzkich żali!
Podcast prowadzą: Katarzyna Czajka- Kominiarczuk i Patrycja Mucha
Montaż: Natalia Kaniak
--------
58:28
Przetańczyć całą noc
Jedenasty odcinek drugiego sezonu ma być ochłodą po gorącej dyskusji poprzedniej odsłony Wtem, piosenki. „La La Land” uruchomił w nas takie pokłady ironii, że potrzebowałyśmy przystrzyc nasze, nomen omen, cięte języki i skierować uwagę na film miły w dotyku, choć z pewnością „niedzisiejszy”. „My Fair Lady” to wszak musicalowe przetworzenie „Pigmaliona”, a na tę opowieść o nieopierzonej kwaciarce, która uczy się mówić jak dama pod okiem nieznośnego buca, prof. Higginsa, wiele kobiet kręci nosem. My jednak staramy się udowodnić, że Eliza Doolittle nie jest narzędziem w rękach stworzyciela, ale silną babką, która uczy się siebie i świata i robi to śpiewająco!
„My Fair Lady” George’a Cukora kończy w tym roku 60 lat i z tej okazji można go zobaczyć podczas Timeless Film Festival Warsaw (8-15 kwietnia 2024).